Post na szybko. Wspominając minione ciepłe dni przyszło mi na myśl, że nie wrzuciłam jeszcze niektórych zdjęć na bloga. Tak czy siak, chętnie się pochwalę torebką, z której jestem najbardziej zadowolona biorąc pod uwagę moje letnie wydatki (30 zł). Poza tym buciki (75 zł), w których przechodziłam nie jeden dzień tego lata:
Korzystając z obecności słoneczka (w końcu!) postanowiłam włączyć trochę kolorku w ubiór na sobotę. Ostatnio chodziłam w sumie w samych czarnych i szarych rzeczach. Widocznie ta pogoda tak nastrajała... A dziś wyglądałam tak:
a tutaj zestaw z bliska:
Zestaw biżuterii to:
miętowe kolczyki duże koła
4 bransoletki czerwone koła
czarna pieszczocha
Jak podoba Wam się taki dobór kolorków? co myślicie o łączeniu koloru mięty z czerwienią?
I jeszcze piosenka, którą katuję codziennie:
LemON - "Napraw" znana Wam dziewczyny na pewno. Ale ciekawa jestem czy macie podobne odczucia, że jest to utwór perfekcyjny, zarówno pod względem muzyki, wokalu jak i tekstu. Poprzedni ich "przebój" zupełnie mi się nie podobał, mam na myśli "Będę z Tobą". "Napraw" jest za to moim nr 1! Została wydana w dwóch różnych wersjach. Mnie się bardziej podoba w tej:
LemON - Napraw
(tu muzyka jest lepsza, ale teledysk gorszy ;) )
Postanowiłam podzielić się z Wami trochę sobą ;) A w zasadzie pokazać Wam fryzurkę, jaką noszę od ponad roku :) Kolor to bardzo jasny, wręcz biały blond taki, jaki zawsze chciałam nosić :) Jest asymetryczna, bo jest mi nieładnie w równo ściętych włosach.
Dziś udało i się zwędzić torebeczkę, która będzie mi potrzebna na ślub mojej przyjaciółki, do całości stroju. Dorwałam ją zupełnie przypadkowo, wcale nie nastawiając się na szukanie dodatków, bo jest jeszcze sporo czasu. Stwierdziłam jednak, że lepiej teraz zrobić taki zakup, skoro podoba mi się i pasuje, niż później biegać po sklepach jak oszalała na tydzień przed. Zresztą mimo chodem podjęłam decyzję, jakie mają być te dodatki. Będę poszukiwać wszystkiego, co srebrne :). Wydaje mi się, że faktura na torebce nie gryzie się z kwiatem na butach. Na razie tak wygląda mój zestaw:
Co myślicie o takich dodatkach do ewentualnie czerwonej sukni?
Dziewczynki moje kochane!
Przepraszam, że mnie nie było tyle czasu. Niestety nie dałam rady pogodzić pisania na blogu, codziennych zajęć na uczelni i pracy, którą znalazłam całkiem niespodziewanie. Teraz już się wdrożyłam w nowe obowiązki, zajmuje mi to wszystko mniej czasu. Dlatego wydaje mi się, że nie powinno być już takich przestojów na milionychwil.blogspot.com. Dziękuję, że pytałyście, zwłaszcza Madzi mojej kochanej :*. Wracam do blogowego życia ;)
Buziaki
P.S. co myślicie Słońca o takim pomyśle na parasolkę. Zastanawiam się nad kupnem parasolki-kwiatka, bo niedługo mają być pochmurne, zapadane dni. Byłoby to fajne, pozytywne oderwanie od patrzenia w szare niebo.
Dziś postanowiłam zrobić "rachunek sumienia" produktów, które używałam przez wakacje. W ten sposób wytypowałam trójkę, która najbardziej przypadła mi do gustu:
3 miejsce zajął:
Lakier do paznokci Wibo, nr 353.
Używałam go bardzo często z uwagi na modny, pasujący do większości ubrań kolor, jego jakość oraz właściwości formuły express growth.
2 miejsce zajęły:
Różowe czółenka marki inFilio.
Nosiłam je najczęściej i najwygodniej.
1 miejsce, tam taramtam tam:
Przyspieszacz opalania, Sorayi,
którego recenzję umieszczę w najbliższym czasie ;).
Jestem bardzo ciekawa Waszych "naj" produktów lata 2012 :)
Upatrzyłam odpowiednią na aukcji . Znalazłam skórkową w takim wzorze jak mi się podoba, jednak nic by się nie stało, gdyby była ze sztucznej skóry. Pewnie byłaby też wtedy tańsza. Niestety nie mogę nigdzie takiej znaleźć, a z braku funduszy nie chcę też kupować tej za 17 zł. Skończyły mi się miejsca poszukiwań, nie mam już pomysłu :(.
Właśnie wróciłam z Rossmanna z nowym lakierem, Color Mania, Lovely, Wibo nr 144.
Kosztował 4,99 zł.
Dobierałam go do swoich koralowych bucików:
i trafiłam idealnie (Stałam w sklepie i dokładałam lakiery do buta :D). Lakier w opakowaniu wydaje się być lekko jaśniejszy, ale po nałożeniu na paznokieć ma idealnie taki sam odcień jak moje czółenka. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się coś dobrać do tego niestandardowego koloru bucików, a przepatrzyłam wszystkie szafy i to był jedyny odpowiadający im lakier. Jak widać Wibo ma naprawdę niesamowitą paletę kolorów.
Powoli szykuję zestaw dodatków do całości ubioru, który niedługo wrzucę.
Musze pochwalić się oczywiście swoimi dłuuuugaśnymi, bo 16 centymetrowymi kolczykami. Są troszkę cięższe niż normalne, ale dopiero po wielu godzinach noszenia męczą uszy, oryginalne. Kosztowały 15 zł. Mam je ze strony artinsanity. 5/5
Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką pierścionka, który jest zegarkiem. Dla mnie to opcja doskonała, bo nie znoszę typowych zegarków, a kocham się w pierścionkach. Jako zwolenniczka stylu japan w modzie, polowałam od dawna na ten gadżet. W sklepach ciężko było mi znaleźć odpowiedni wzór w przystępnej cenie. W internecie oferty też nie zachwycały. W końcu dostałam tę piękność w chińskim centrum/markecie. Wybór wzorów był dość duży: okrągły, owalny, kwadratowy, w kształcie litery D. Kolory były 2: biały i czarny. Dostępne były różne rozmiary, mimo tego, że pasek/obrączka jest elastyczny/a. Wybrałam czarny z okrągłą tarczą. Zapłaciłam 10,50 zł. Nie dało się taniej. Zegarek działa na baterie. Nie mam pewności jak długo będzie on wolny od awarii, nie wiem czy nie okaże się bublem, jednak teraz jestem mega zadowolona. Na dłoni prezentuje się świetnie! Ocena 5!
2 miesiące temu kupiłam zielone czułenka z odkrytym palcem. Kolor jest intensywny, ale nie odblaskowy ;p. Materiał, z którego sa zrobione to sztuczny zamsz. Marka: Smilo. Obcas ma wysokość 12 cm . Zapłaciłam za nie ok. 60 zł. Buciki mają wygodne podcięcie, jednak mimo tego, że są szczupłe, palce nieznacznie wysuwają się do przodu, przez co troszkę niewygodnie się chodzi. Nie ścierają i co najważniejsze pasują mi do stroju, który chcę skompletować na imprezę. Zestaw zamieszczę wkrótce. Bucikom wystawiam ocenę 4/5.
Weszłam w posiadanie nowych kolczyków, które mam ze strony. Kolorek jak widać przyjemny, pastelowy fiolet. Średnica kół to 7,4 cm, więc są dość duże, ale nie przeszkadzają. Kolczyki są lekkie, można je nosić na co dzień. Kosztowały 5 zł. Ocena 5/5.
Mam nowe buciki! Mimo tego, że teraz dominują kolory pastelowe, zdecydowałam się kupić (za namową swojego mężczyzny) czółenka o kolorze koralowym z odkrytym palcem. Niby lakierki (do których nigdy nie miałam przekonania, bo każde poprzednie mnie ścierały), a wygodne jak kapcie. Kupione za nieduże pieniążki:ok. 60 zł, marka inFilio. Obcas ma wysokość 10,5 cm. Mimo wysokości stopa się wcale nie męczy. Podcięcie również wygodne. Stopa leży pewnie i na swoim miejscu. Kokardka dodaje cukierkowego charakteru, co na początku nie bardzo mi odpowiadało, bo nie przepadam za takim stylem. Póki co, nic złego się nie dzieje, a chodziłam w nich w deszczu. Lakierowany, sztuczny materiał, z którego są wykonane niepokoi mnie troszkę, boję się, że z czasem może pękać. Przekonam się i dam znać. Choć za tę cenę już jestem zadowolona. Ocena 5/5.